-Violu, - zaczęła moja mama - To szansa na odnowienie waszych relacji.
Westchnęłam cicho.
Po chwili pokiwałam lekko głową, a na twarzy matki zobaczyłam ulgę.
Ubrana w białą sukienkę z cienkim, czarnym paskiem oraz wycięciem na plecach średniej wielkości od Channel, czarne szpilki od Gucci'ego spojrzałam na swoje odbicie w lustrze. Zdecydowałam, że na kolację z ojcem jest w porządku.
Moje włosy podkręciłam lekko lokówką.
Makijaż również nie był zbyt mocny.Wszystko uzupełniała delikatna biżuteria.
Zeszłam powoli na dół po drewnianych schodach i pożegnałam z matką.




